|
|
|
|
|
WSTĘP
(...)
   
Poezję Jadwigi Solińskiej przenika silny autobiografizm; trzeba wręcz mówić o piętnie autobiografizmu. Zaznaczaj± się też daleko id±ce więzi między tematyk± wierszy a wydarzeniami maj±cymi miejsce w lokalnym ¶rodowisku autorki. Obie te sfery ł±czy kr±g spraw ostatecznych - ¶mierć...
» więcej »
|
BRZOZA
Szumiała, ¶piewała, kochała, płakała.
Stroiła się w zielone li¶cie,
Jej włosy pie¶cił wiatr,
Jej białe ciało całowało słońce.
A dzi¶ odcięto jej ręce,
¦cięto długie warkocze,
Już nie ¶piewa, nie szumi, nie płacze,
Wiatr nuci dla niej żałobne pie¶ni,
Niebo rozpłakało się na jej pogrzebie.
|
|
|
BZY
Bzy jak mgła,
Otulaj± wiejskie chaty.
Bzy pachn±ce, wesoło
Tańcz±ce na wietrze,
Przynosz± szczę¶cie zakochanym;
Bzy kwitn±ce, bzy urzekaj±ce.
Jak zatrzymać te majowe dni?
Co czynić by zawsze kwitły bzy?
Niech kwitn± w mych marzeniach,
W moich snach,
Niech ludzie ¶piewaj± pie¶ni o bzach.
|
|
CZTEROLISTNA KONICZYNA
Omijam kobierzec
Utkany z kwiatów macierzanki
Idę gdzie kwiaty
Jak kuliste białe gwiazdki
Nęc± swoim zapachem
Pracowite pszczoły
Czuję pod stopami
Chłodny zielony aksamit
Tu będę szukać szczę¶cia -
Czterolistnej koniczyny
|
|
|
POWĘDRUJĘ W DAL...
W wiosenny ciepły wieczór będę
Szukać ciebie mój mężu.
Powędruję w dal Drog± Mleczn±,
A gdy cię spotkam, będę cieszyć się
Jak dziecko na widok matki.
Wiatr mi szepcze, że na próżno;
Wszak rok już min±ł,
Jak zgasła twoja gwiazda.
Ale nie zgasła moja miło¶ć do ciebie.
Ona trwać będzie wiecznie.
|
|
WSZYSTKO DLA CIEBIE
Wnukowi
To dla ciebie ¶wieci dzi¶ tak jasno słońce,
Dla ciebie ćwierkaj± wróbelki,
Z miło¶ci do ciebie topnieje moje serce;
Dzi¶ pierwszy dzień twojego życia,
A wieczorem mróz namaluje dla ciebie
Dużo srebrnych kwiatów na szybach
I za¶wiec± ci złote gwiazdy na niebie.
Nikt na ¶wiecie nie ma tyle srebra i złota,
Ile masz ty w pierwszej dobie swojego życia.
|
|
|
ODESZŁA¦ OD NAS
Odeszła¶ od nas Basieńko kochana
Do grobu smutnego, do grobu ciemnego.
Odeszła¶ od nas w biał± suknię ubrana
I nie wzięła¶ ze sob± niczego.
Jak kwiat, który ro¶nie bujnie na ł±ce,
Tak ty rosła¶, nasze kochanie.
Zostawiła¶ po sobie wspomnień tysi±ce;
O! jakie bolesne było z tob± rozstanie.
Swoje zabawki wszystkie zostawiła¶,
Szkolne fartuszki, krakowskie stroje.
Dlaczego na tak± bole¶ć nam się urodziła¶?
Basieńko ¶liczna, kochanie ty moje.
|
|
ZACHÓD SŁOŃCA
Piękny jest zachód słońca w maju,
Bzy mocno pachn±, słowiki ¶piewaj±,
A słońce jak złotoczerwona kula
Swoj± głowę do ziemi przytula.
Na horyzoncie długo płon± zorze,
Kukułka jeszcze kuka w ciemnym borze,
Wieczorny koncert rozpoczęły żaby w stawie
I srebrne krople rosy błyszcz± na trawie.
W wiosenny wieczór wolno wracam z pola,
Nade mn± szumi wysoka topola;
O! jak dobrze kroczyć poln± drog±,
Nie czuje się zmęczenia, w sercu błogo.
Ile jeszcze takich zachodów słońca przeżyję,
Zanim z końcem życia zajdę jak słońce?
|
|
|
|
powrót do pocz±tku strony
|
|