|
|
|
|
|
FELU¦, ZENU¦ I SALUSIA
¦licznej, malutkiej Zosieńce Solińskiej
Raz trzy kotki bure
Wskoczyły na chmurę.
Jeden, drugi, trzeci skacze...
Aż chmura krzyknęła:
- Uspokójcie się smarkacze!
Bo jak który z chmury spadnie,
Nogi sobie połamie.
I co? Potem gips, to i owo,
Co za dużo, to niezdrowo!
15 czerwca 2006 roku
|
|
RÓZIA I BRONEK
Zenusiowi B.
Poci±g pędzi, poci±g gna,
A w pociagu koty dwa:
Kotka Rózia i kot Bronek,
Co miał zakrecony
Jak ¦winka ogonek.
Wtem wszedł pan konduktor:
- Prosze pokazać bilety!
- Biletów nie mamy, niestety.
- Dla kotów bilet kosztuje niewiele,
Karę zapłacicie moi przyjaciele.
- My panu konduktorowi
Pomruczymy słodko
I zostanie darowana
Kara ¦licznym kotkom.
O, nie każde stworzenie
Umie słodko mruczeć
I musi się od kotków
Natychmiast nauczyć.
10 lutego 2006 roku
|
|
|
GRZE¦
Grzesiowi Bednarowiczowi
Raduje się cały W±sosz, piekna gmina, wie¶,
Gdy przyjeżdża z Ameryki ładny chłopak Grze¶,
Szczególnie się cieszy Zamkowa ulica,
Gdy zobaczy Grzesia, to się nim zachwyca.
A przecież tak niedawno jego tato Wiesio
Ganiał po ulicy tak jak dzisiaj Grzesio,
Wiesio na koniku, Grzesio na rowerze
I jeden, i drugi, dzielni - mówi±c szczerze.
Artystka ludowa - babcia Kazimiera,
Tkaczka wy¶mienita, jest uprzejma, szczera,
A mama Grzesia - prze¶liczna kobieta,
Co z Grzesiem przyjeżdża, o jest znakomita.
Wszystko się układa dobrze, po anielsku,
Czyli very nice, jak mówi± po angielsku.
powrót do pocz±tku strony
|
|