|
|
|
|
|
Sianokosy
Krótkie mgnienie wiosny,
ptasie zaloty,
wstęga tęczy, taniec wiatru,
kwitn±ca ł±ka.
I już leż± równo, równiutko,
jeden za drugim,
jeden przy drugim
- jak strofy wierszy -
pokosy zielonej trawy.
Słońce jak dobry duch,
rozpieszcza je...
Jeszcze dzień, jeszcze drugi
i już powietrze przepełnione
zapachem siana...
Jeszcze miesi±c, jeszcze drugi
i "O siano, siano,
siano jak lelija,
na sianie kładzie
Jezusa Maryja".
|
|
W drodze
Zawieszono nów Księżyca
niby kolebusię,
kołysała gwiazda Wenus
m± kochan± wnusię.
Wnusia, jak mała kruszynka,
cichutko w niej spała,
a gwiazda j± biał± chmurk±
lekko okrywała.
- Czas już zej¶ć na ziemię,
czajka zawołała,
przywitać sw± mamę,
juże¶ się wyspała. -
I zjawiła się na ¶wiecie
Małgosia kochana,
Wytęskniona, upragniona,
¶liczna, roze¶miana.
|
|
|
Pierwsza wiosenna pełnia
Jest noc, ¶pi miasto.
Tylko przed ko¶ciołem
pod wezwaniem ¦w. Rocha
drzewa gło¶no płacz±...
Płacz± nad Chrystusem
zamkniętym w ciemnicy.
Księżyc pełni rolę strażnika -
w ci±gu nocy zmienia postacie.
Oto jest Hosti±, zawieszon±
na rozgwieżdżonym niebie.
Nagle zmienia się w pochodnię,
by rozja¶nić mrok uwięzionego.
Potem ma współczuj±c± twarz
patrona parafii.
Na koniec staje się
pokutuj±cym grzesznikiem.
Wszak za grzechy ludzi
Chrystus, pokorny
jak baranek,
w milczeniu przyjmuje zniewagi.
Jutro w cierpieniach
umrze na krzyżu.
Umrze, by zbawić ¶wiat.
Trzeciego dnia
rozmodl± się
potężnym głosem
dzwony we wszystkich
¶wi±tyniach Białegostoku,
głosz±c radosne zmartwychwstanie.
Triumf życia nad ¶mierci±!
|
|
Ziemski raj
Rozniosła się gło¶nym echem
piękna, jak marzenie, muzyka.
To grał czerwcowy wiatr.
Roz¶piewały się ptaki,
roztańczyły li¶cie na drzewach.
A księżycowi
zabiło mocno serce - z miło¶ci.
Bo w tę jedn±, jedyn± w roku
noc ¶więtojańsk±
może zej¶ć z nieba
i zasmakować
ziemskiego raju...
|
|
|
Prawdziwa miło¶ć
Kolorowa, słodka, pachn±ca
jak dojrzałe poziomki,
potrz±saj±c dzwoneczkami
konwalii zapukała do mego serca.
Nie pytaj±c o pozwolenie
rozgo¶ciła się w nim
jak we własnym domu.
Stała się potężna, ¶więta
i nie¶miertelna - prawdziwa miło¶ć.
Takie jest jej odwieczne prawo.
|
|
Pami±tka
Pami±tkę córce do trumny
włożyłam - krzyżyk z błękitnym
koralikiem, tak jak w dawnej pie¶ni.
Kolor niebieski oznacza pamięć.
Dlatego wci±ż o niej pamiętam
i tak już pozostanie.
W biał±, dług± sukienkę
j± ubrałam, jak do
pierwszej Komunii ¦więtej.
Kolor biały oznacza niewinno¶ć.
I tak ona niewinn± na zawsze zostanie.
Tylko bólu, łez i tęsknoty
nie potrafiłam ukryć
w ubogiej trumnie
One do końca pozostan± przy mnie
|
powrót do pocz±tku strony
|
|