Wy¶lij wiadomo¶ć do Jadwigi Solińskiej
Strona główna
Zapraszam na blog
Aktualno¶ci
Antologia
Wycinanki
Panny i anioły
Być matk±
Sybiraczka
Szczę¶cie
Złoty dom
Krzak burzanu
Błękitne piekiełko
Teofila i motyl
Pypcio i pchełki
Krasnoludek i myszka
Cygan i pimpusia
Felu¶, Zenu¶ i Salusia
Skarb
Graj Ewo
Krakowski lajkonik





Zobacz inne wycinanki




Zobacz inne wycinanki




Zobacz inne wycinanki
Redakcja, wstęp i nota biograficzna Donat Niewaiadomski
            Projekt okładki Aleksandra Smit
        Ilustracja na s. I okładki Aleksandra Smit
     WYDAWNICTWO DRUKARNIA Liber Duo s.c.
              20-346 Lublin, ul. Długa 5




Wstęp

     Rodzice Jadwigi Solińskiej (z domu Orłowskiej) uprawiali ziemię w W±soszu Grajewskim na Podlasiu, zajmowali się hodowl±, prowdzili także sklep spożywczy, niewielk± masarnię i mleczarnię. Należeli do grupy stosunkowo zamożnych, a przede wszyskim ¶wiatłych, inteligentnych i przedsiębiorczych chłopów. W rodzinie kultywowano tradycje patriotyczne.

» więcej »





Moja siostra Zosia

Po trudach nauki w szkole ¶redniej
moja ukochana, jedyna siostra Zosia,
wróciła stęskniona do domu.
Wygl±dała jak piękny kwiat,
a miała wtedy piętna¶cie lat.
¦piewała jak słowik, tańczyła jak motyl,
rado¶nie spędzała wakacje,
marzyła o szczę¶ciu, ¶niła o miło¶ci.
W błękitnej sukience, podobna do anioła,
rozsiewała u¶miechy dobra dookoła.
A wokół unosił się już duch wojny,
nasz ojciec wyjechał na szlaki bojowe,
by walczyć w obronie ojczyzny.
Okupant niemiecki zawładn±ł mym krajem,
Sowieci od wschodu wtargnęli w me strony
i wkrótce ujrzały¶my Sybir.
Tam moja urocza, ukochana siostra Zosia,
z widłami w dłoniach przy sianokosach
pracowała od ¶witu do nocy -
głodna, obdarta, zmęczona, spragniona.
Tak, tak, to była ona...

25 maja 2010 roku


Siostry Zofia i Jadwiga Orłowskie
            (fot. z 1948 roku)

Siostry Zofia i Jadwiga Orłowskie
(fot. z 1948 roku)



Cmentarzysko

Białe ¶ciany na stepie
w kształtach półksiężyca,
widok ten tułaczy
wci±ż mnie zadziwia i zachwyca.
Budowali wokół mnóstwo
i tak to wygl±dało,
jakoby w¶ród stepów
ba¶niowe miasto powstało.
Noc± ¶ciany szeptały
półgłosem, półbrzmieniem
i wolno się poruszały,
niczym cień za cieniem.
A cóż to było za dziwne zjawisko?
- To miasto zmarłych Kazachów,
stepowe cmentarzysko.

14 lutego 2007 roku




Bieda

W¶ród bezkresnych stepów,
w sowchozie "Kalinina",
mieszkała moja uboga rodzina.
Przez okna naszej zimianki
bieda wci±ż zagl±dała,
ubrania na sobie nie miała,
szkieletem swym nas straszyła:
okrutna, zła, niustępliwa,
natrętna i bardzo chciwa.
Sił± wdzierała się do ziemianki:
potężna, uparta, niemiła;
przez sze¶ć lat długich
nawet na chwilę nas nie opu¶ciła.

2 lipca 2008 roku


       Grób rodziny Solińskich w W±soszu Grajewskim
	  z symbolicznym miejscem pochówku Pauliny Orłowskiej
	         (fot. Roman ¦wierżewski, 14 maja 2010 roku)

Grób rodziny Solińskich w W±soszu Grajewskim
z symbolicznym miejscem pochówku Pauliny Orłowskiej
(fot. Roman ¦wierżewski, 14 maja 2010 roku)



Grób babci Pauliny

Co pewien czas moja my¶l
biegnie tysi±ce kilometrów
i zatrzymuje się nad grobem
ukochanej babci Pauliny.
Tam, na skrawku ziemi sybirskiej
przeznaczonej na pastwisko,
klękam na kolana
i odmawiam Anioł Pański.
Do babci za¶ tak powiadam:
- Babciu, tak bardzo pragnęła¶
powrócić do swojej ojczyzny,
lecz umieraj±c na obczyĽnie wyznała¶:
"Cóż... Ziemia wszędzie jest ¶więta,
bo j± stworzył Bóg".

7 maja 2009 roku




powrót do pocz±tku strony


Wybór i przygotowanie strony Stefan Soliński, oprawa graficzna Magdalena Cyrczak

Księga go¶ci