|
|
|
|
|
Wstęp
    
Rodzice Jadwigi Solińskiej (z domu Orłowskiej) uprawiali ziemię w W±soszu Grajewskim na Podlasiu, zajmowali się hodowl±, prowdzili także sklep spożywczy, niewielk± masarnię i mleczarnię. Należeli do grupy stosunkowo zamożnych, a przede wszyskim ¶wiatłych, inteligentnych i przedsiębiorczych chłopów. W rodzinie kultywowano tradycje patriotyczne.
» więcej »
|
|
Moja siostra Zosia
Po trudach nauki w szkole ¶redniej
moja ukochana, jedyna siostra Zosia,
wróciła stęskniona do domu.
Wygl±dała jak piękny kwiat,
a miała wtedy piętna¶cie lat.
¦piewała jak słowik, tańczyła jak motyl,
rado¶nie spędzała wakacje,
marzyła o szczę¶ciu, ¶niła o miło¶ci.
W błękitnej sukience, podobna do anioła,
rozsiewała u¶miechy dobra dookoła.
A wokół unosił się już duch wojny,
nasz ojciec wyjechał na szlaki bojowe,
by walczyć w obronie ojczyzny.
Okupant niemiecki zawładn±ł mym krajem,
Sowieci od wschodu wtargnęli w me strony
i wkrótce ujrzały¶my Sybir.
Tam moja urocza, ukochana siostra Zosia,
z widłami w dłoniach przy sianokosach
pracowała od ¶witu do nocy -
głodna, obdarta, zmęczona, spragniona.
Tak, tak, to była ona...
25 maja 2010 roku
|
Siostry Zofia i Jadwiga Orłowskie
(fot. z 1948 roku)
|
Cmentarzysko
Białe ¶ciany na stepie
w kształtach półksiężyca,
widok ten tułaczy
wci±ż mnie zadziwia i zachwyca.
Budowali wokół mnóstwo
i tak to wygl±dało,
jakoby w¶ród stepów
ba¶niowe miasto powstało.
Noc± ¶ciany szeptały
półgłosem, półbrzmieniem
i wolno się poruszały,
niczym cień za cieniem.
A cóż to było za dziwne zjawisko?
- To miasto zmarłych Kazachów,
stepowe cmentarzysko.
14 lutego 2007 roku
|
Bieda
W¶ród bezkresnych stepów,
w sowchozie "Kalinina",
mieszkała moja uboga rodzina.
Przez okna naszej zimianki
bieda wci±ż zagl±dała,
ubrania na sobie nie miała,
szkieletem swym nas straszyła:
okrutna, zła, niustępliwa,
natrętna i bardzo chciwa.
Sił± wdzierała się do ziemianki:
potężna, uparta, niemiła;
przez sze¶ć lat długich
nawet na chwilę nas nie opu¶ciła.
2 lipca 2008 roku
|
Grób rodziny Solińskich w W±soszu Grajewskim
z symbolicznym miejscem pochówku Pauliny Orłowskiej
(fot. Roman ¦wierżewski, 14 maja 2010 roku)
|
Grób babci Pauliny
Co pewien czas moja my¶l
biegnie tysi±ce kilometrów
i zatrzymuje się nad grobem
ukochanej babci Pauliny.
Tam, na skrawku ziemi sybirskiej
przeznaczonej na pastwisko,
klękam na kolana
i odmawiam Anioł Pański.
Do babci za¶ tak powiadam:
- Babciu, tak bardzo pragnęła¶
powrócić do swojej ojczyzny,
lecz umieraj±c na obczyĽnie wyznała¶:
"Cóż... Ziemia wszędzie jest ¶więta,
bo j± stworzył Bóg".
7 maja 2009 roku
|
|
|
powrót do pocz±tku strony
|
|