Wy¶lij wiadomo¶ć do Jadwigi Solińskiej
Strona główna
Zapraszam na blog
Aktualno¶ci
Antologia
Wycinanki
Panny i anioły
Być matk±
Sybiraczka
Szczę¶cie
Złoty dom
Krzak burzanu
Błękitne piekiełko
Teofila i motyl
Pypcio i pchełki
Krasnoludek i myszka
Cygan i pimpusia
Felu¶, Zenu¶ i Salusia
Skarb
Graj Ewo
Krakowski lajkonik




Zobacz inne wycinanki



Zobacz inne wycinanki
Opracowanie i nota biograficzna: Donat Niewiadomski
Projekt okładki: Władysław Pietruk
Projekt zaku graficznego serii: Sebastian Smit
Fotografia Autorki: Jan Nie¶cierowicz
Skład, druk, oprawa: Wydawnictwo POLIHYMNIA Sp. z o.o. Al. Róż 17, Lublin 2000


WSTĘP

     Ksi±żka ta nigdy by nie powstała, gdyby nie pewien zbieg okoliczno¶ci. Przebywałam jako pacjentka w Białostockim Centrum Onkologii na Oddziale Chirurgii Onkologicznej z powodu leczenia nowotworu piersi. Byłam załamana, moja konaj±ca psychika znajdowała się już w strzępach. I oto zaja¶niał promyk nadziei - zostałam zaproszona na rozmowę do gabinetu pani psycholog Małgorzaty Fr±¶. Bardzo interesuj±ca rozmowa trwała do¶ć długo i znacznie podniosła mnie na duchu. Doszłam do wniosku, że w tym niezwykłym szpitalu lecz± nie tylko ciało ale i duszę. (...)
Następnego dnia po wizycie znowu doszło do spotkania. Tym razem pani psycholog zaproponowała mi napisanie ksi±żki o swojej chorobie, szczególnie o przeżyciach i doznaniach z ni± zwi±zanych.


Fragmenty

    Bezssenna noc pooperacyjna przedłużała się i w chwilami zdawało mi się, że leżę w trumnie. Nie! Ja żyję - u¶wiadomiłam sobie i co najważniejsze logicznie my¶lę. A my¶li nasuwały się rozmaite.
    Oto przypominam sobie jeszcze jedn± noc bezsenn±, spędzon± w kabinie 202 na płyn±cym po Bałtyku w barwach Polferries, pod bander± Wysp Bahama, promie pasażersko samochodowym Scadinavia. Prom ten płyn±ł na linii Gdańsk - Nynäshalmn w Szwcji i mógł przewieĽć 1888 pasażerów. Miał 146 metrów długo¶ci i 25 szeroko¶ci. Był po prostu wielopiętrowym kolosem, na którym posługiwano się windami.

Prom Scadinavia

(...)

    Rano zegar oznajmił, że czas wyruszać na ¶niadanie. Więc niebawem znalazłam się w sali restauracyjnej, spojrzałam w przestronne okno i zamarłam z zachwytu. Chwilę nie wiedziałam nawet na jakim ¶wiecie jestem, ujrzałam bowiem dwa słońca - jedno na błękintym, bezchmurnym niebie, tuż nad horyzontem, a drugie na falach morskich. Niespokojne fale podrzucały ci±gle to drugie słońce, ono tonęło i ponownie wypływało na powierzchnię. Taki widok był dla mnie cudem nad cudami.

(...)



Na gał±zce drzewa życia
Zawiesiałam swój los.
Gał±zka była mocna jak stal.
Nie potrafiły jej złamać
Huragany ani nawałnice.
Pomimo trudnych chwil
Mój los często u¶miechał się
I wesoło ¶piewał jak ptak.
Los nie był bezmy¶lny,
Los ma swój cel - przeznaczenie.
A przeznaczeniem kieruje Bóg

powrót do pocz±tku strony


Wybór i przygotowanie strony Stefan Soliński, oprawa graficzna Magdalena Cyrczak

Księga go¶ci