|
(...)
Rano zegar oznajmił, że czas wyruszać na ¶niadanie. Więc niebawem znalazłam się w sali restauracyjnej, spojrzałam w przestronne okno i zamarłam z zachwytu. Chwilę nie wiedziałam nawet na jakim ¶wiecie jestem, ujrzałam bowiem dwa słońca - jedno na błękintym, bezchmurnym niebie, tuż nad horyzontem, a drugie na falach morskich. Niespokojne fale podrzucały ci±gle to drugie słońce, ono tonęło i ponownie wypływało na powierzchnię. Taki widok był dla mnie cudem nad cudami.
(...)
Na gał±zce drzewa życia
Zawiesiałam swój los.
Gał±zka była mocna jak stal.
Nie potrafiły jej złamać
Huragany ani nawałnice.
Pomimo trudnych chwil
Mój los często u¶miechał się
I wesoło ¶piewał jak ptak.
Los nie był bezmy¶lny,
Los ma swój cel - przeznaczenie.
A przeznaczeniem kieruje Bóg
powrót do pocz±tku strony
|